Układanie paneli w jodełkę to sposób, który nadaje wnętrzom elegancji i klasy, a przy tym jest prostszy, niż mogłoby się wydawać. Jednak, jak w każdej pracy związanej z remontem, dobrze jest mieć plan – szczególnie w kwestii ilości materiału. Zatem ile zapasu trzeba wziąć, aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek? O tym opowiemy poniżej.
Dlaczego zapas jest taki ważny?
Choć mogłoby się wydawać, że wystarczy zmierzyć powierzchnię, na którą będziemy kłaść panele, i zamówić dokładnie taką ilość, rzeczywistość może być nieco bardziej skomplikowana. Podczas układania paneli w jodełkę trzeba liczyć się z dodatkowymi cięciami, które są konieczne, by dostosować panele do kształtu pomieszczenia. Dlatego dobry zapas może uchronić nas przed kłopotami w trakcie układania.
Warto również pamiętać, że panele mogą się różnić kolorem czy wzorem w zależności od partii produkcji, więc lepiej mieć dodatkową ilość, aby zachować jednolitość. Ponadto w razie przyszłych napraw, zapas może okazać się zbawienny, zwłaszcza gdy po jakimś czasie producent przestanie produkować tę samą kolekcję paneli.
Jak obliczyć odpowiednią ilość paneli?
Określenie, ile paneli będziemy potrzebować, to pierwszy krok do sukcesu. Należy zmierzyć powierzchnię, którą chcemy pokryć. Pamiętajmy, że podłoga w kształcie prostokąta czy kwadratu jest prostym przypadkiem – wystarczy pomnożyć długość przez szerokość. Jednak w przypadku pokoju o bardziej skomplikowanych kształtach, np. z wykuszami czy wnękami, lepiej skorzystać z kalkulatorów online lub poprosić fachowca o pomoc.
Po zmierzeniu powierzchni należy doliczyć zapas. Zwykle przyjmuje się dodanie około 10% do powierzchni pomieszczenia, jednak w przypadku jodełki, gdzie cięcia są częstsze, warto zwiększyć zapas do 15%. Dzięki temu unikniemy sytuacji, w której zabraknie materiału na końcu pracy. W niektórych przypadkach, gdy pomieszczenie jest wyjątkowo trudne do obliczenia, warto dodać nawet 20% zapasu.
Przykład obliczeń zapasu paneli w jodełkę
Obliczając zapas paneli, warto posługiwać się prostymi tabelkami. Poniżej znajduje się przykład, jak to zrobić krok po kroku.
| Powierzchnia pokoju (m²) | Powierzchnia do zakupu (m²) | Procent zapasu | Wymagana ilość paneli (m²) |
|---|---|---|---|
| 20 m² | 20 m² | 10% | 22 m² |
| 25 m² | 25 m² | 15% | 28,75 m² |
| 30 m² | 30 m² | 20% | 36 m² |
Jak widać, w zależności od powierzchni, zapas rośnie proporcjonalnie. Im większa powierzchnia, tym większy zapas jest potrzebny. Pamiętajmy, żeby podczas obliczeń uwzględnić również cięcia przy krawędziach czy zaokrąglenia, które mogą zwiększyć ilość materiału potrzebnego do dokończenia układania paneli.
Co zrobić z nadwyżką paneli?
Po zakończeniu układania paneli może się okazać, że zostanie nam pewna ilość materiału. Wtedy zaczynają się dylematy – co zrobić z nadwyżką? Przede wszystkim warto zachować kilka paneli na później. Nawet jeśli nie planujemy już żadnych napraw, nigdy nie wiadomo, kiedy będziemy potrzebować dokładnie takich samych paneli, np. w przypadku uszkodzenia jednego z elementów podłogi.
Alternatywnie, nadmiar paneli można wykorzystać do innych projektów. Panele w jodełkę to materiał o dużym potencjale dekoracyjnym – mogą stać się elementem ozdobnym w innym pomieszczeniu, np. na ścianie, albo posłużyć jako fragment mebli czy dekoracji. A jeśli zapas paneli jest naprawdę spory, może warto pomyśleć o zamienieniu ich na coś bardziej użytecznego, np. sprzedaż, aby ktoś inny mógł je wykorzystać.
